Jest taki dzień.

Natchnięty pomysłem, jak pączek nadzieniem różanym, przez vege-nie-terrorystkę (a nawet piątą kolumnę weganizmu rzec można, sądząc po awersji do marchewki) z okazji Dnia Pączkożercy.

Smacznego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii W głowie i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz