Rybka lubi pływać.

„Incommunicado”

Z ogromną przyjemnością chciałbym Cię poznać,
Gdybym tylko był w stanie zapamiętać Twe imię.
Ale mam problemy ze swą pamięcią
Odkąd zostałem zwycięzcą w grze o sławę.
Jestem obywatelem Legolandu, pijanym w trzy dupy podróżnikiem.
I gówno mnie obchodzą wielbiciele z Fleet Street.

Nie chcę jednak zostać jedynie
Wywiadem na ostatniej stronie gazety
Nie pragnę anonimowości klientów publicznej pralni.
Chcę ujrzeć odciski swych dłoni, w Alei Sław
Na Sunset Boulevard
Chcę swej kukły woskowej u Pani Tussaud.
Jeszcze zobaczycie – Mnie, spitego jak bela.

Jestem weteranem Klubu Marquee
Autentycznym celebrytą multimediów
Mam alergię na wodę Perrier,
Światło dzienne oraz odpowiedzialność.
Jestem równym gościem.
Piotrusiem Panem z szacunkiem na dzielni.
Zawsze znajdującym wspólny język
Z porannym patrolem.

Czasami wydaje mi się jakbym był tu już wcześniej.
Kiedy słyszę okazję pukającą do mych drzwi.
Nazwij to jungowską synchronicznością, nazwij deja vu.
Pokładam swą wiarę w przeznaczeniu.
Taki sposób na życie wybrałem.

Nie chcę jednak zostać tylko puszką
Uwiązaną do tylnego zderzaka ślubnej limuzyny.
Lub stałym rezydentem przegródki „gdzie oni są teraz”
Zapchajdziurą na kabaretowej scenie.
Pragnę robić reklamy dla American Express
I gościć w telewizyjnych tok-szołach w porze największej oglądalności.
Być posiadaczem willi we Francji
I swego własnego koktajl baru
Gdzie znajdziecie mnie pijanego w sztok.

Czasami wydaje mi się…

muzyka Marillion, słowa Derek William Dick (Fish), z albumu „Clutching at straws” (1987) – tłumaczenie Czego Ci Trzeba.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Art i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.